Pokryzysowa rzeczywistość: outsourcing kontratakuje

luty 05, 2010

Polski rynek goi rany po ekonomicznej zapaści, którą odczuło większość podmiotów biznesowych, nawet pomimo tego, że finansowa zawierucha potraktowała nas wyjątkowo łagodnie. Wg szacunków IDC rodzimy rynek IT pierwszy raz na przestrzeni ostatnich 20 lat zanotował w ubiegłym roku spadek wartości o ok.10 %[1]. Rok 2010 ma byś wg analityków rokiem odbudowy i ponownego wkroczenia na ścieżkę wzrostu. Branża ICT może spodziewać się powolnego, umiarkowanego wzrostu (na poziomie 3-4%[2]), nie ma jednak co liczyć na powrót do czasów prosperity i utrzymania poprzedniego status quo. Czas recesji spowodował nie tylko zamrożenie inwestycji, ale nakazał ponownie rozważyć kwestie dotyczące elastyczności, efektywności wykorzystania zasobów, planowania oraz transparentności kosztów. Odpowiedzią jest znana wszystkim idea outsourcingu, choć w nowym, zmienionym wydaniu.
Recesja była czasem próby zarówno dla klientów, jak i dla firm outsourcingowych. Klienci zaczęli bardzo uważnie przyglądać się dostawcom pod kątem ich stabilności, ogólnej sytuacji finansowej i wiarygodności płatniczej. Mając dodatkowo na uwadze fakt, że klienci coraz częściej decydują się na tzw. single-sourcing – duże kontrakty outsourcingowe obejmujące współpracę z jednym dostawcą,  który zapewnia kompleksową realizację procesów – należy oczekiwać bardziej rygorystycznych procedur w ocenie kondycji firm outsourcingowych.
W pokryzysowej rzeczywistości outsourcing ICT będzie traktowany całościowo, jako proces, przekazywany dostawcy zewnętrznemu od początku do końca, co pozwala uzyskać większą synergię,  redukcję kosztów i komfort pracy.
Kryzys wzmocnił oczekiwania rynku co do szybkiego zwrotu z inwestycji i outsourcing nie jest tutaj wyjątkiem. Kontrakty w tym obszarze mają szybko przynieść widoczne oszczędności i poprawić sprawność całych organizacji.  Wygrywa ten kto potrafi zaoferować klientowi atrakcyjny sposób finansowania i elastyczny model dostarczania usług. 
Z pomocą przychodzi tutaj postępująca ‘cloudyzacja’ (upowszechnianie technologii cloud computing), która stwarza nowe modele funkcjonowania biznesu. Hasło ‘płacisz za to z czego faktycznie korzystasz, a  korzystasz z tego, czego aktualnie potrzebujesz’ staje się coraz bardziej realne. Swoją szansę na redukcję kosztów i poprawę sprawności operacyjnej w outsourcingu wykorzystującym cloud computing zauważyły wielkie korporacje, które już w 2009 roku rozpoczęły migracje zasobów na platformy usług dynamicznych. Takie działania podjął min. koncern Royal Dutch Shell, BP czy firma Philips.  W 2010 można spodziewać się dalszego rozwoju rynku cloud computing, wysypu tzw. private clouds i nowych usług wspierających kwestie bezpieczeństwa, dostępności oraz zarządzania środowiskiem IT w oparciu o ten model.
Niewątpliwie wkroczyliśmy do ery ‘nowej normalności’, jak to określają ekonomiści analizujący skutki kryzysu finansowego. Zmieniają się priorytety, zmieniają technologie i modele współpracy, ale oczekiwania pozostają te same – ma być lepiej, szybciej i taniej.
[1] Maciejewski A., Polski rynek IT: pierwszy spadek po 20 latach!, Computerworld.pl, 4 stycznia 2010.
[2] Gartner prognozuje nawet 4,6% wzrostu dla rynku IT-  Niedzielewski D. Nadchodzi ożywienie na rynku IT, Computerworld.pl,  25 stycznia 2010.

Następny krok

Skontaktuj się z nami